Menu

wszystko do poprawki

Co nas boli w sieciach,niezrozumienie tematu.Rady?Czy dobre?Czego nam naprawdę brakuje.

Góry nasze kochane.Zdobywane?Podziwiane?

gregoria1

Wrześniowa pogoda sprzyja wszelkim wycieczkom. Każdy weekend można pojechać w ulubione miejsce.

Wydawałoby się ,że niewiele osób korzysta z takiej pogody. Nic bardziej mylnego.Korzystamy wszyscy.

Wejście na nasz popularny szczyt "Rysy" jest obowiązkiem turystów przebywających w tamtej okolicy.

Cała rzesza pcha się na szczyt. Kolejki okropne. Podobno już jest po sezonie. Nic bardziej mylnego.

Sama chodziłam,chodzę i prawdopodobnie dalej będę chodziła.Rysy omijam od lat.Żadna przyjemność.

Podziwiać okolice z tłumami ludzi? Brak ciszy,spokoju i nastroju. Co to za podziwianie?Czym się delektować?

Patrzeć na tłumy,które są codziennością? Co tak naprawdę myślą sobie ,stojąc na szczycie w ścisku i tłoku?

Może ktoś chętny do podzielenia się wrażeniami? Może to ja nie mam racji?Proszę mnie przekonać.

 

Nasza żywność .Zakłamana? Oszukana?

gregoria1

Inspekcja Jakości zabrała się za sprawdzanie naszej żywności. Czym tak naprawdę karmią nas rodzimi producenci.

Pod lupą znalazły się produkty spożywane codziennie przez wszystkich .Aby żyć ?Musimy jeść.Taka prawda.

Gdyby to było takie proste. Okazuje się bowiem,że zdrowej i normalnej żywności już nikt nie produkuje.

Po prostu nikomu się nie opłaca. Niewielu byłoby  stać na codzienne jadanie takich dobroci.

Reklamy sobie a życie swoje. Dobrze wiedzą o tym ci ,którzy karmią nas tymi swoim wynalazkami.

Na pierwszy ogień poszło masło i margaryna. Ile w nich wody? Nawet inspekcja nie wie.Co mają powiedzieć biedni klienci?

Pocieszające jest to,że woda nie zaszkodzi.Waga produktu i ceny ?To przeciętny zjadacz może nawet zawałem serca okupić.

Do każdego sklepu powinniśmy chodzić z wielką lupą . Mając  w zanadrzu kilka godzin wolnego.Zamiast czytać książki?

Będziemy czytali etykiety. Coraz dłuższe składy .Dotyczy wszystkiego. Do mięsa i wędlin zakłamanych?

Zdążyliśmy się przyzwyczaić. Od wielu lat królują na naszych stołach. Jedni jadają,drudzy zmieniają swoje nawyki żywieniowe.

Największą bezczelnością jest sprzedaż  kurczaka z wielkich ferm jako super luksusu. Specjalność wielkich sieci.

Mogłabym wymieniać i podawać jeszcze mnóstwo przykładów.Niewiele to zmieni. Jedno mnie interesuje.

Dlaczego źli producenci i sprzedawcy nie są karani tak,jak na to zasługują. Przecież Inspekcja Jakości ma swoje uprawnienia.

Ma dbać o nasze żywieniowe bezpieczeństwo. Jak jej to wychodzi? Oceńcie sami.

Szkoła.Ach te ciężary.

gregoria1

Połowa września .Dzieci pewnie już się zaaklimatyzowały po powrocie do swoich szkół.Wakacje znów za rok.

Jako rodzice mamy swoje nowe ,stare problemy.Dobro naszego dziecka jest sprawą nadrzędną.

Od wielu lat przeżywamy codzienne rozterki. Dlaczego plecaki naszych pociech są takim obciążeniem?

Dlaczego nasze dzieci wyglądają jak te wielbłądy na pustyni?Obciążone bagażem ponad wszelką miarę.

Nie pomagają żadne protesty. Ważenie plecaków też było.Bez rezultatów.Plecaki coraz cięższe.

Podobno na wszystko są pieniądze.Podobno. Na szafki szkolne jak widać pieniędzy nie ma.

Tak niewiele ,a tak wiele rozwiązałoby to problemów. Także zdrowotnych.Na przyszłość.

Nikt nie raczy się pochylić nad tymi ciężarami.Dlaczego?Przecież to sprawa ogółu? Zawracam głowę?

Może tak.Może jednak nie.Większość z nas jest oburzona złym traktowanie zwierząt.Tak powinno być.

Na konie ciągnące leniwych turystów ,potrafi spaść fala hejtu. Nad dziećmi obciążonymi ciężarami?Kto się pochyli?

Prócz zatroskanych, bezsilnych rodziców? Od lat nikt. Sami zostajemy z tym obciążonym problemem. Taka to prawda.

Wakacyjne kłopoty?Podsumowanie.

gregoria1

Lato powoli odchodzi do lamusa.Do szkół i przedszkoli wróciły dzieci.Wracamy do normalności.

Tegoroczne lato nie szczędziło nam słonecznych,upalnych dni.Kto miał okazję,ten ruszał na wymarzone urlopy.

Nie wszyscy przywieźli dobre wspomnienia.Wielu zapamięta swoje wojaże na zawsze.Z różnych powodów.

Przeczytałam dzisiaj o miejscach wspaniałych i obleganych przez turystów. Wenecja,Rzym oraz Barcelona.

Nie piszę o wspaniałościach. Piszę o nabijaniu turystów w przysłowiową "butelkę".Ilu takich oszukano?

Urlop jest po to aby odpocząć.Od wszystkiego. O nasze dobre samopoczucie powinni dbać inni.Wydajemy swoje pieniądze.

Tymczasem restauratorzy żerują na naszej naiwności. Słuchając opowieści o zapłaconych rachunkach za posiłki?

Włos się jeży na głowie. Nie wiem czy drugi raz potencjalny turysta wróci w to samo miejsce.Jaka to reklama?

Ile można zapłacić za normalny obiad? Według tych cwaniaków? Naprawdę mnóstwo pieniędzy.

Wychodzi na to,że w sklepie powinniśmy zaopatrzyć się w suche bułki.Do tego coś do picia. Wody z fontanny nie polecam.

Z ostatnich wiadomości wynika,że nasi turyści utknęli na wyspie Lesbos.To nie są przedłużone urlopy.

To po prostu następny przekręt. Innego rodzaju.Biedni my wszyscy.Oj biedni.

Bez masła?Ideał diety?

gregoria1

Nie można się nudzić czytając codziennie różne artykuły.Każdego dnia trafiamy na ciekawe "perełki"

Stanowią dla mnie źródło inspiracji. Czy są pomocne dla reszty czytelników? Śmiem wątpić.

Dzisiaj przeczytałam o bieganiu. Codziennie przez dziesięć minut.Taki nagłówek.Ciekawość zwyciężyła. 

Zaglądam. Czytam. Nawet już nie jestem zdziwiona. Tytuły nijak się mają do pozostałości.

Pierwsze zalecenia każą usunąć jadanie masła. Zamiast tego co powinniśmy kłaść na ulubionych kanapkach?

Pasty rybne i jarzynowe. Podobno samo zdrowie. Kiedyś kazano jadać chude szyneczki.Wtedy niedostępne.

Na pozbycie się złego cholesterolu ? Powinniśmy przestać używać smalcu do pieczenia.Tylko olej rzepakowy.

Zamiast słodkości do kawy? Same suszone figi i owoce. Można zgodzić się z radami autora.

Uważam,że nie do końca. Autor nie odrobił lekcji. Dzień wagarów.Wiedziałby bowiem,że jesteśmy mądrzejsi.

Na smalcu mało kto dzisiaj piecze. Dla zdrowia.Słodycze ograniczamy sobie sami. Czy to ulubione także? Niekoniecznie.

Suszone figi i owoce.Nie są do końca takie zdrowe. Gdybyśmy sami je sobie suszyli? Wtedy tak. Pełnia zdrowia.

Gdzie zatem to bieganie?Zostawiam wyobraźni czytelników.

 

 

© wszystko do poprawki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci